"" Zapach MATKI "Dedykowane dla wszystkich matek
"" "¿To zapach biologiczna matka ...?" "" "
Telewizja i tak wiele marek, które zaludniają niebo Hiszpanii, jest coś dla każdego i zawsze "ciągłość" będzie zależeć od słynnych ROZPRAW że będzie zachować lub usunąć kilka tygodni. Czasami, nawet te programy mogą mieć wpływ na firmę i przed lub po nich w zachowaniach społecznych ludzi. Pamiętam, że około roku 1970 był program, który wyglądał różne formy oszukiwania obywateli i jego wpływ był tak zgrubne do komercyjnego użyliśmy "drzwi pukanie", że to niemożliwe, próbuje sprzedać dom ubezpieczenia, książki etc.etc. tyle się mówi, zostały usunięte przez nacisków komercyjnych. Lat później, program został urodzony "" ... Kto wie gdzie? i osobiście uważam jego wpływ, zwłaszcza u kobiet, które wyglądały jak młody wiek ich dzieci, zostawiając dom na prosty dyskusji, że urodziła się tej wolności i tolerancji opartej na rodziców "są najlepszymi przyjaciółmi nasze dzieci "i że nigdy nie być prawdziwe, ponieważ nie są" przyjaciele naszych dzieci, my jesteśmy rodzicami i kiedy naturalny egoizm dziecka (wszyscy mieli) przekraczamy tę linię, która oddziela rodziców przyjaciół straciliśmy uczyć poszanowania, że jesteśmy ich przyjaciółmi. I że program był jeden, który urodziła społeczeństwie, gdzie matki, zdezorientowany i pokryte w jego wydaniu kobieta, rodzice powiedzieli nam .. "" "pozostawia dziecko- do (12 do 16 lat) ... że nie jest tak ważne ....! ale gdy zdali sobie sprawę, że dziecko chodzi, wrócił coś powiedzieć dziecku, bo idziesz ...!. Ale jeśli je mocno, szybko rzucił coś prosiły mnie ... MAM! i dyskusja się skończyła: była matka, ojciec i przyjaciel i mężczyzn ..... Sam prokreacyjne powinniśmy profesjonalizacji być dobrymi kochankami, Iberyjskiego mężczyźni, aby w ten sposób dać satysfakcję nowego Kobieta Kobieta wydany. ... zapomnij o tym! ... Z biegiem czasu, to matka superprotencción, że Matka supertolerancia i Junking mężczyzn w decyzjach rodzinnych stworzyliśmy nowy dom młodzieży, nie wypuszczać, to dlaczego ...? Teraz .... maltretować swoich rodziców ....!
ale dzisiaj po prostu chciałem, aby porozmawiać o nowym programem zatytułowanym "tam jedną rzecz, którą chcę powiedzieć .." "i powoduje między innymi, pytania i pytania, zwłaszcza te (powinny uważamy się uprzywilejowany ...?), którzy urodzili się w rodzinie, w której wiedzieliśmy, tata, mama, ojcowską i dziadków matki do wujków kuzynów, a nawet sąsiadów sąsiedztwa, widząc setki lub tysiące spraw, które nie zostały spełnione jego rodziców, po prostu wiem, że były one "opuszczony", który wiedział i teraz wiem, że mieli rodzeństwo, dziadkowie, kuzyni, wujkowie itp. i przychodzi mi do głowy, przekonanie, cierpi jak człowiek, który rodzi się kobietą, zwłaszcza w przeszłości, w rękach bezwzględnego mężczyzny .... Moja matka mnie opuścili ...! ..... NIGDY dotyk miłości, a matka ...! .... Moi rodzice mnie adoptować NIE JESTEŚ O MNIE ... nagi ...! .... jak żył BEZ MATKI ... Nie trzeba TERAZ! ... i wiele więcej okrzyki, że wszystkie one pochodzą z Zapal nienawiści zrozumiałe pytania bez odpowiedzi przez lata, widząc innych, jak ich matki, wziął je do szkoły i jej, kończymy, które nigdy nie odwiedził. Wejście, rozumiem .... co nie jest co prawda zobaczyć matkę, która cię urodziła i gardzą, jest obojętny, ponieważ obecnie jest fakt ... to, co nosił cię, otwórz macicy DID krzyki bólu DLA CIEBIE, niewdzięczną urodził .. ÓYELA ... PIERWSZA .... Pocałuj ją .... DRUGIE .... I DZIĘKI DALE trzy! ... Bo to jest zawsze taki sam; ciąży i opuszczony przez swojego egoistycznego dziewczyną młodych mężczyzn, bez przyszłości, bez rodziny, aby wspierać go bez niczego, pozostawiając dziecko z dziadkami, i wkrótce spotyka nieszczęsny mężczyzna, który kolejny raz w ciąży (wierzy w jej wiernej miłości ) i przejść z drugiego i trzeciego i ... oczywiście, ocena i krytyka ... to takie proste ... ale być kobietą ... CO powinno być trudne ..! tak zawsze mówią ", że żaden człowiek .... I Vale TEARS DOS z niewiasty ..." To było łatwe do niech syn urodziła mu przynajmniej miał więcej szczęścia ...? NIE, ale zrobił, a teraz, kiedy twoja matka jest stary z przodu .. nie chce nic nie wiem ... bo ma jej przybrana matka LUB babci było to, że zawsze ,,,! ale oni pachniało ZAPACH TWÓJ biologicznej matka ...? Mój ojciec zmarł 38 lat temu i kiedy się jej zdjęcie, czuję się w palcach, jak się czułem, gdy gładził jej skórę ... i moją matkę .... lub chcesz porozmawiać o ....! ! Że zapach matki biologicznej tylko każde dziecko wie, jak jej matka pachnie zwierząt szukających matką tych dzieci i ich zapach. Kretynie .. swoją matkę, kiedy pierwszy raz powąchać przed .... kiedy .... i odzyskać ich zapach, że zapach Ci pachniało kiedy byłaś w jej łonie ... wiem, że to ... to twoja matka, a następnie zapytać, ríñele pocałunkami i zapach to jeszcze raz, ponieważ Kim jest dziecko krytykować matkę lub ojca, nie znając ich sytuacji ... NIE! ... Oczywiście nasza przybrana matka dała nam całą swoją miłość i jasne, że chcemy "" "jak matka" "ale zapach Madre, jest tylko jedna, ona, nasza i gdy ktoś zachowuje się zapach twojej matki .... nie ma większej miłości w świecie ... bo jak kochamy nasze MATKA .... nikt.
Dlatego mnie zachwyca i wkurza mnie, patrz (nawet zrozumieć, o co prosisz, odpowiedzi i wyjaśnień wszystkim myślisz należy zapytać) ale przede wszystkim PIERWSZY ZAPACH twoja matka .... ponieważ ten zapach, twój zapach, jest przechowywane w PO, gdy krew i oddychał, GET każdego wnętrza, tylko wiesz JEST .... jest matką ... zanudzać ..... Uwielbiam to ... I powyżej twój lubi, ranting kaprysu O!
ale dzisiaj po prostu chciałem, aby porozmawiać o nowym programem zatytułowanym "tam jedną rzecz, którą chcę powiedzieć .." "i powoduje między innymi, pytania i pytania, zwłaszcza te (powinny uważamy się uprzywilejowany ...?), którzy urodzili się w rodzinie, w której wiedzieliśmy, tata, mama, ojcowską i dziadków matki do wujków kuzynów, a nawet sąsiadów sąsiedztwa, widząc setki lub tysiące spraw, które nie zostały spełnione jego rodziców, po prostu wiem, że były one "opuszczony", który wiedział i teraz wiem, że mieli rodzeństwo, dziadkowie, kuzyni, wujkowie itp. i przychodzi mi do głowy, przekonanie, cierpi jak człowiek, który rodzi się kobietą, zwłaszcza w przeszłości, w rękach bezwzględnego mężczyzny .... Moja matka mnie opuścili ...! ..... NIGDY dotyk miłości, a matka ...! .... Moi rodzice mnie adoptować NIE JESTEŚ O MNIE ... nagi ...! .... jak żył BEZ MATKI ... Nie trzeba TERAZ! ... i wiele więcej okrzyki, że wszystkie one pochodzą z Zapal nienawiści zrozumiałe pytania bez odpowiedzi przez lata, widząc innych, jak ich matki, wziął je do szkoły i jej, kończymy, które nigdy nie odwiedził. Wejście, rozumiem .... co nie jest co prawda zobaczyć matkę, która cię urodziła i gardzą, jest obojętny, ponieważ obecnie jest fakt ... to, co nosił cię, otwórz macicy DID krzyki bólu DLA CIEBIE, niewdzięczną urodził .. ÓYELA ... PIERWSZA .... Pocałuj ją .... DRUGIE .... I DZIĘKI DALE trzy! ... Bo to jest zawsze taki sam; ciąży i opuszczony przez swojego egoistycznego dziewczyną młodych mężczyzn, bez przyszłości, bez rodziny, aby wspierać go bez niczego, pozostawiając dziecko z dziadkami, i wkrótce spotyka nieszczęsny mężczyzna, który kolejny raz w ciąży (wierzy w jej wiernej miłości ) i przejść z drugiego i trzeciego i ... oczywiście, ocena i krytyka ... to takie proste ... ale być kobietą ... CO powinno być trudne ..! tak zawsze mówią ", że żaden człowiek .... I Vale TEARS DOS z niewiasty ..." To było łatwe do niech syn urodziła mu przynajmniej miał więcej szczęścia ...? NIE, ale zrobił, a teraz, kiedy twoja matka jest stary z przodu .. nie chce nic nie wiem ... bo ma jej przybrana matka LUB babci było to, że zawsze ,,,! ale oni pachniało ZAPACH TWÓJ biologicznej matka ...? Mój ojciec zmarł 38 lat temu i kiedy się jej zdjęcie, czuję się w palcach, jak się czułem, gdy gładził jej skórę ... i moją matkę .... lub chcesz porozmawiać o ....! ! Że zapach matki biologicznej tylko każde dziecko wie, jak jej matka pachnie zwierząt szukających matką tych dzieci i ich zapach. Kretynie .. swoją matkę, kiedy pierwszy raz powąchać przed .... kiedy .... i odzyskać ich zapach, że zapach Ci pachniało kiedy byłaś w jej łonie ... wiem, że to ... to twoja matka, a następnie zapytać, ríñele pocałunkami i zapach to jeszcze raz, ponieważ Kim jest dziecko krytykować matkę lub ojca, nie znając ich sytuacji ... NIE! ... Oczywiście nasza przybrana matka dała nam całą swoją miłość i jasne, że chcemy "" "jak matka" "ale zapach Madre, jest tylko jedna, ona, nasza i gdy ktoś zachowuje się zapach twojej matki .... nie ma większej miłości w świecie ... bo jak kochamy nasze MATKA .... nikt.
Dlatego mnie zachwyca i wkurza mnie, patrz (nawet zrozumieć, o co prosisz, odpowiedzi i wyjaśnień wszystkim myślisz należy zapytać) ale przede wszystkim PIERWSZY ZAPACH twoja matka .... ponieważ ten zapach, twój zapach, jest przechowywane w PO, gdy krew i oddychał, GET każdego wnętrza, tylko wiesz JEST .... jest matką ... zanudzać ..... Uwielbiam to ... I powyżej twój lubi, ranting kaprysu O!
"" EL OLOR DE UNA MADRE " Dedicada a TODAS LAS MADRES
"""¿¿¿ A que HUELE una madre biológica ...??? """"
Programas de televisión y con tantas cadenas que pueblan el cielo de España, los hay para todos los gustos y siempre "su continuidad" va a depender de las famosas AUDIENCIAS que los harán mantener o borrar a las pocos semanas. Aveces, dichos programas pueden llegar incluso a influir en la propia Sociedad y marcar un antes o un después de los mismos en el comportamiento social de las personas. Recuerdo que sobre el año 1.970 existía un programa en el cual se veía las diferentes formas de timar a los ciudadanos y su efecto fué tan desbastador para los comerciales que usábamos " la llamada a la puerta", que era imposible intentar vender seguros de hogar, libros etc.etc. tanto así que se comentó, lo habían retirado por presiones comerciales. Años más tarde, nació el programa "" ¿ QUIEN SABE DONDE...? y personalmente creo que su impacto, sobre todo en las madres que veían como jóvenes de la edad de sus hijos, abandonaban el hogar por una simple discusión, que ello dió nacimiento a esa libertad y tolerancia basada en que los padres " somos los mejores amigos de nuestros hijos" Y ESO NUNCA PODRÁ SER REAL, porque nosotros no somos "amigos de nuestros hijos, somos SUS PADRES y cuando el egoísmo natural de hijo ( todos lo tuvimos) cruza esa raya que separa a los padres de los amigos, hemos perdido su respeto por enseñarle que somos sus amigos. Y fué ese programa el que dió nacimiento a una Sociedad donde las madres, amparadas y confundidas en su liberación de MUJER, nos decían a los padres .. """¡¡¡ deja al niño-a ( de 12 a 16 años)... que no tiene tanta importancia....!!!! pero cuando ellas se daban cuenta que el niño se pasaba, venían de nuevo a ¡¡¡ dile algo a tu hijo porque se está pasando...!!!. Pero si nos poníamos firmes, enseguida lanzaban aquello de ¡¡¡ LO HE PARIDO YO...!!! y se acababa la discusión: ella era madre, padre y amiga y nosotros los hombres.....¡¡¡ meros procreadores que debíamos profesionalizarnos en ser buenos amantes, machos ibéricos para con ello, dar satisfacción a la nueva hembra femenina liberada....¡¡¡¡ apaga y vámonos ...!!! Con el tiempo, esa superprotencción de la madre, esa supertolerancia de la madre y ese arrinconamiento del hombre en las decisiones de la familia, han creado una nueva juventud que YA NO ESCAPA DE CASA, ¿ para que...? ¡¡¡ ahora.... maltratan a sus padres....!!!
Pero hoy solo quisiera hablar de un nuevo programa titulado " HAY UNA COSA QUE TE QUIERO DECIR.."" y me provoca entre otras cosas, preguntas y más preguntas, sobre todo a los ( ¿ debemos considerarnos privilegiados...?) que hemos nacido en una familia en la cual conocíamos a papá, a mamá, a los abuelos paternos y maternos a los tíos a los primos y hasta a los vecinos del barrio, al ver, cientos o miles de casos que no han conocido a sus padres, solo saben que "fueron abandonados" que no sabían y los conocen ahora que tenían hermanos, abuelos, tíos primos etc.y viene a mi mente, el convencimiento de cuanto lleva sufriendo el ser humano que ha nacido MUJER, sobretodo en otras épocas, en manos de despiadados machos.¡¡¡¡ Mi madre ... me ha abandonado...!!!..... ¡¡¡ NUNCA TUVE EL CARIÑO NI LA CARICIA DE UNA MADRE...!!!.... ¡¡¡ MIS PADRES SON LOS QUE ME ADOPTARON ... NO QUIEN ME PARIÓ...!!! .... ¡¡¡¡ COMO HE VIVIDO SIN MADRE... NO LA NECESITO AHORA...!!! y muchas más exclamaciones que lo único que hacen salir a relucir SU Odio comprensible sus preguntas durante años sin respuesta, viendo a los demás como sus madres les llevaban al colegio y ELLA, la que NOS ABANDONÓ, jamás vino a visitarnos. De entrada, lo comprendo.... lo que no admito es ver a la madre que te parió y despreciarla, ser indiferente porque de momento hay un hecho real... esa que te parió, LO HIZO ABRIENDO SUS ENTRAÑAS A GRITOS DE DOLOR, PARA QUE TU, DESAGRADECIDO NACIERAS..¡¡¡ ÓYELA... PRIMERO.... BÉSALA ....SEGUNDO .... Y DALE LAS GRACIAS DE TERCERO...!!! Porque siempre sucede lo mismo; joven novia embarazada y abandonada de su macho egoísta sin futuro, sin familia que la apoye sin nada de nada, que deja al hijo con los abuelos, y al poco conoce a otro macho desgraciado que la vuelve a embarazar ( ella creyendo en su fiel AMOR) y ya vamos con el segundo y tercero y...¡¡¡¡ claro, opinar y criticar... es tan fácil ... pero ser MUJER...¿ QUE DIFÍCIL DEBE SER..!! por eso, siempre digo " QUE NINGÚN HOMBRE.... VALE DOS LÁGRIMAS DE UNA MUJER..." ¿ Acaso le fué fácil a aquella joven dejar al hijo que parió para que él al menos tuviera más suerte...? NO, pero lo hizo, y ahora, cuando con los años tiene a su madre de frente ..¡¡¡ NO QUIERE SABER NADA DE ELLA... PORQUE YA TIENE A SU MADRE ADOPTIVA O A LA ABUELA QUE FUÉ LA QUE SIEMPRE ESTUVO ALLÍ ,,,!!! pero ¿ HAN OLIDO EL OLOR DE TU MADRE BIOLÓGICA...? Mi Padre falleció hace 38 años y cuando cojo una foto suya, siento en las yemas de mis dedos como sentía su piel cuando lo acariciaba...¡¡¡ y de mi madre.... ni quiero hablarlo....!!! Ese olor de la madre biológica solo cada hijo sabe como huele su madre, como los animales que buscan a su madre y estos a sus hijos por su olor.¡¡¡ IMBÉCIL ..cuando tengas a tu madre delante.... primero huélela.... y cuando recobres su olor, ese olor que oliste cuando estabas en sus entrañas... sabrás que esa... es tu madre, y después pregúntale, ríñele con besos y vuelve a olerla porque ¿ quien demonios es un hijo para reprochar a una madre o a un padre sin tener conocimiento de sus circunstancias...¡¡¡ NADIE...!!! Claro que nuestra madre adoptiva nos dió todo su AMOR y claro que le queremos """COMO UNA MADRE"" pero el olor de MADRE, solo hay una, ella, la nuestra y cuando uno conserva el OLOR DE SU MADRE....no existe mayor AMOR EN EL MUNDO... porque como nos AMA NUESTRA MADRE....NADIE.
Por eso me impresiona y me cabrea, ver ( incluso lo comprendo que uno pida explicaciones, respuestas y todo lo que crea que debe pedir) pero por encima de todo ¡¡¡¡¡ HUELE PRIMERO A TU MADRE.... PORQUE ESE OLOR, SU OLOR, ESTÁ GUARDADO EN TU SANGRE Y CUANDO AL RESPIRARLO, LLEGUE A TU INTERIOR, SOLO TU SABRÁS.... QUE ES ... ES LA MADRE QUE TE PARIÓ..... Y ÁMALA... POR ENCIMA DE TUS DISGUSTOS, CAPRICHOS O CABREOS!!
Pero hoy solo quisiera hablar de un nuevo programa titulado " HAY UNA COSA QUE TE QUIERO DECIR.."" y me provoca entre otras cosas, preguntas y más preguntas, sobre todo a los ( ¿ debemos considerarnos privilegiados...?) que hemos nacido en una familia en la cual conocíamos a papá, a mamá, a los abuelos paternos y maternos a los tíos a los primos y hasta a los vecinos del barrio, al ver, cientos o miles de casos que no han conocido a sus padres, solo saben que "fueron abandonados" que no sabían y los conocen ahora que tenían hermanos, abuelos, tíos primos etc.y viene a mi mente, el convencimiento de cuanto lleva sufriendo el ser humano que ha nacido MUJER, sobretodo en otras épocas, en manos de despiadados machos.¡¡¡¡ Mi madre ... me ha abandonado...!!!..... ¡¡¡ NUNCA TUVE EL CARIÑO NI LA CARICIA DE UNA MADRE...!!!.... ¡¡¡ MIS PADRES SON LOS QUE ME ADOPTARON ... NO QUIEN ME PARIÓ...!!! .... ¡¡¡¡ COMO HE VIVIDO SIN MADRE... NO LA NECESITO AHORA...!!! y muchas más exclamaciones que lo único que hacen salir a relucir SU Odio comprensible sus preguntas durante años sin respuesta, viendo a los demás como sus madres les llevaban al colegio y ELLA, la que NOS ABANDONÓ, jamás vino a visitarnos. De entrada, lo comprendo.... lo que no admito es ver a la madre que te parió y despreciarla, ser indiferente porque de momento hay un hecho real... esa que te parió, LO HIZO ABRIENDO SUS ENTRAÑAS A GRITOS DE DOLOR, PARA QUE TU, DESAGRADECIDO NACIERAS..¡¡¡ ÓYELA... PRIMERO.... BÉSALA ....SEGUNDO .... Y DALE LAS GRACIAS DE TERCERO...!!! Porque siempre sucede lo mismo; joven novia embarazada y abandonada de su macho egoísta sin futuro, sin familia que la apoye sin nada de nada, que deja al hijo con los abuelos, y al poco conoce a otro macho desgraciado que la vuelve a embarazar ( ella creyendo en su fiel AMOR) y ya vamos con el segundo y tercero y...¡¡¡¡ claro, opinar y criticar... es tan fácil ... pero ser MUJER...¿ QUE DIFÍCIL DEBE SER..!! por eso, siempre digo " QUE NINGÚN HOMBRE.... VALE DOS LÁGRIMAS DE UNA MUJER..." ¿ Acaso le fué fácil a aquella joven dejar al hijo que parió para que él al menos tuviera más suerte...? NO, pero lo hizo, y ahora, cuando con los años tiene a su madre de frente ..¡¡¡ NO QUIERE SABER NADA DE ELLA... PORQUE YA TIENE A SU MADRE ADOPTIVA O A LA ABUELA QUE FUÉ LA QUE SIEMPRE ESTUVO ALLÍ ,,,!!! pero ¿ HAN OLIDO EL OLOR DE TU MADRE BIOLÓGICA...? Mi Padre falleció hace 38 años y cuando cojo una foto suya, siento en las yemas de mis dedos como sentía su piel cuando lo acariciaba...¡¡¡ y de mi madre.... ni quiero hablarlo....!!! Ese olor de la madre biológica solo cada hijo sabe como huele su madre, como los animales que buscan a su madre y estos a sus hijos por su olor.¡¡¡ IMBÉCIL ..cuando tengas a tu madre delante.... primero huélela.... y cuando recobres su olor, ese olor que oliste cuando estabas en sus entrañas... sabrás que esa... es tu madre, y después pregúntale, ríñele con besos y vuelve a olerla porque ¿ quien demonios es un hijo para reprochar a una madre o a un padre sin tener conocimiento de sus circunstancias...¡¡¡ NADIE...!!! Claro que nuestra madre adoptiva nos dió todo su AMOR y claro que le queremos """COMO UNA MADRE"" pero el olor de MADRE, solo hay una, ella, la nuestra y cuando uno conserva el OLOR DE SU MADRE....no existe mayor AMOR EN EL MUNDO... porque como nos AMA NUESTRA MADRE....NADIE.
Por eso me impresiona y me cabrea, ver ( incluso lo comprendo que uno pida explicaciones, respuestas y todo lo que crea que debe pedir) pero por encima de todo ¡¡¡¡¡ HUELE PRIMERO A TU MADRE.... PORQUE ESE OLOR, SU OLOR, ESTÁ GUARDADO EN TU SANGRE Y CUANDO AL RESPIRARLO, LLEGUE A TU INTERIOR, SOLO TU SABRÁS.... QUE ES ... ES LA MADRE QUE TE PARIÓ..... Y ÁMALA... POR ENCIMA DE TUS DISGUSTOS, CAPRICHOS O CABREOS!!
No hay comentarios:
Publicar un comentario